17.05.2020 - "Okiem podologa" - część 2

"Kiedy warto sięgnąć po skalpel?" - oto temat przewodni drugiej części rozmowy z cyklu "Okiem podologa". Podolog Agnieszka Trawińska opowiada m.in. o praktycznych zastosowaniach skalpeli i ich popularności na polskim rynku oraz wyjaśnia dlaczego warto wdrożyć to narzędzie w gabinecie podologicznym.

Życzymy udanej lektury!

 

Jeszcze do niedawna skalpele były rzadko używane w gabinetach podologicznych. Czy według Ciebie sytuacja zmieniła się i obecnie podolodzy chętniej sięgają po ostrza?

Tak, moim zdaniem skalpele są teraz dość popularne. Obecnie na rynku znajdziemy bardzo szeroką gamę rozmiarów i kształtów – zarówno wśród ostrzy, jak i dłut – które można wykorzystać przy większości przypadków podologicznych. Tendencja do używania jedynie frezarki i tarki, a niegdyś również Omegi, zmienia się. Podologom zależy na usprawnieniu pracy i dlatego coraz chętniej sięgają po szeroką gamę produktów dostępnych na rynku. Skalpel, w połączeniu z frezarką, zdecydowanie przyśpiesza codzienną pracę.

W jakich przypadkach (dolegliwościach, schorzeniach, chorobach, itp.) najwłaściwszym narzędziem jest właśnie skalpel?

Jest to na przykład stopa cukrzycowa, która wiąże się z wykwitem ropnym rop surowiczych. W takim przypadku możemy posłużyć się jedynie skalpelem – frezarka lub tarka nie wchodzą w grę. Przy stopie cukrzycowej kluczowe jest sprawdzenie, czy pacjent ma czucie w stopach; w przeciwnym wypadku nie możemy posłużyć się frezarką. Przy niektórych charakterystycznych dla tej choroby schorzeniach, takich jak np. zgorzel, owrzodzenia troficzne, martwica sucha lub wilgotna, użycie skalpela jest wskazane.

Czy skalpele sprawdzają się również przy pedicure kosmetycznym?

Tak, jak najbardziej. Skalpel może być przydatnym narzędziem, choćby w przypadku osób, które są wrażliwe na dotyk frezarki i jej drgania oraz związane z tym łaskotki lub ogólny dyskomfort. Wówczas to właśnie skalpel jest najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem, które przy sprawnej ręce gwarantuje tak samo dobre efekty.

Czy według Ciebie praca ze skalpelem ma pozytywny wpływ na długość zabiegu podologicznego?

Może mieć choć jest to zależne od konkretnego przypadku podologicznego. Przy pacjentach, którzy mają wiele modzeli lub nagniotków, samo namoczenie stóp w celu zmiękczenia naskórka zajmuje sporo czasu. Jednak z drugiej strony, należy pamiętać, że wykorzystanie skalpeli w niektórych przypadkach może mieć pozytywny wpływ na koszt zabiegu. Wykorzystanie jednego czy nawet dwóch ostrzy jest często bardziej oszczędne niż zużycie wielu różnych „kapturków” na frezy.

Co poradziłabyś podologom, którzy nie mieli styczności ze skalpelem w pracy lub na studiach, a chcieliby wdrożyć ostrza w swoich gabinetach?

W moim przypadku najbardziej pomocne okazało się szkolenie. Moja była szefowa w gabinecie kosmetycznym Azyl przeszkoliła nas z wykorzystywania ostrzy podczas zabiegów podologicznych w celu zapewnienia bezpieczeństwa zarówno nam, jak i pacjentom. Celem szkolenia było również wyposażenie nas w wiedzę i doświadczenie niezbędne do osiągnięcia pożądanego efektu po zabiegu. Nikt nie chce przecież wyjść od podologa z „podziubanymi” stopami.

Wspomniane szkolenie pozwoliło nam też oswoić się ze skalpelem w ręku. Pomimo tego, że jest to na pozór dość prosta czynność, to w rzeczywistości kluczowy jest poprawny chwyt. Z początku nie jest łatwo czuć się pewnie z ostrym narzędziem w ręce, szczególnie gdy towarzyszą nam pacjenci, którzy na sam widok skalpela panikują, jednocześnie bacznie obserwując podologa i oczekując od niego pewności. Dlatego też, według mnie, niezbędne jest odpowiednie szkolenie.

Kiedy zdobyte przez Ciebie doświadczenie pozwoliło Ci na swobodny dobór rozmiaru oraz kształtu ostrza do danego pacjenta?

Początkowo faktycznie miałam z tym problem. Gdy zaczęłam pracować ze skalpelami na rynku dostępne były jedynie rozmiary 10 i 20, co znacznie ograniczało możliwości. Kilka lat później, po pierwszej styczności z produktami Swann-Morton, zaczęłam testować inne rozmiary i kształty oraz sprawdzać, które ostrza pozwolą mi na szybką i precyzyjną pracę w konkretnych przypadkach podologicznych. Dzięki temu, obecnie komfortowo wybieram i posługuję się zarówno standardowymi rozmiarami jak np. 10 i 20, jak również bardziej nietypowymi kształtami: 15C i 15T oraz mniejszymi ostrzami z serii Fine.

Zdarzają się też przypadki, w których dany pacjent wymaga użycia dwóch różnych rozmiarów skalpeli w celu osiągnięcia najlepszego rezultatu. Właśnie wtedy przydaje się wiedza z zakresu dostępnych ostrzy oraz znajomość pełnej oferty.

Jak znaczna część gabinetów podologicznych, Twoim zdaniem, wdrożyła i wykorzystuje w swojej pracy skalpele – w porównaniu do tych, które nadal skupiają się na pedicure kosmetycznym?

Z moich obserwacji wynika, że pedicure kosmetyczny jest oferowany częściej niż specjalistyczne zabiegi podologiczne. Niektórzy pacjenci cierpiący na skomplikowane schorzenia nie rozróżniają tych dwóch kwestii co sprawia, że niewłaściwie decydują się na pedicure kosmetyczny. Dopiero później, kiedy znajdą się pod opieką doświadczonego podologa, zauważają kontrast oraz zupełnie inne, indywidualne podejście do pacjenta wynikające m.in. z szerszego zakresu narzędzi wykorzystywanych podczas zabiegu.

Choć to frezarka (a czasem nawet Omega) pozostaje głównym narzędziem w wielu gabinetach, coraz więcej z nich zaczyna już korzystać z szerszej gamy skalpeli dobieranych właściwie do konkretnego przypadku.

JK Surgical Sp. z o.o. działa na polskim rynku medycznym od ponad 25 lat i jest jedynym przedstawicielem angielskiej firmy Swann-Morton w Polsce.

Od początku swojego istnienia dostarczamy najwyższej jakości ostrza, skalpele i rękojeści chirurgiczne, które cieszą się doskonałą opinią wśród naszych odbiorców. Nadrzędnym celem firmy jest szybka i fachowa obsługa wszystkich klientów na terenie całego kraju. Liczba naszych kontrahentów wzrasta nieustannie z roku na rok.